Ręcznie Malowana Ściana // Hand Painted Wall
// polski
(read in english below)
Ostatnio remontuje swój salon i hol. Skończyłam już pierwsze prace w holu i dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować swoją nową ręcznie malowaną tapetę w holu.
Wcześniej na tej ścianie miałam zwykłą tapetę, ale jest to tylnia ściana kominka i posiada kratkę wentylacyjną, która się strasznie nagrzewa, kiedy w nim palimy. Gorące powietrze opaliło wokół kratki tapetę i musiałam ją po prostu ściągnąć by zamienić na coś… tylko na co??? Nie chciałam mieć pustej ściany. I któregoś dnia przeczytałam posta kathryn; od razu zakochałam się w pomyśle ręcznie malowanej tapety. Jest piękna, prosta i do tego tania. Ja osobiście użyłam resztek farb z garażu, więc tak na prawdę nie kosztowało mnie to nic, oprócz czasu :) jak wam się podoba taki pomysł?
Bardzo podoba mi się jak to ostatecznie wyszło – polecam każdemu. Uwierzcie mi na słowo, to nie jest takie trudne.
DOPISEK: z biegiem lat zrobiłam wiele projektów związanych z dekoracją ściany za pomocą szablonów. Zerknijcie na nie tutaj >> jak malować szablonami , szablon na ścianę wg własnego pomysłu, ściana w pasy , marokański wzór na ścianie.
//english
I recently started redecorating my living room and hallway. I finished first part of the works in the hallway and I give you today a sneak peak on to my new hand painted wallpaper wall.
I used to have normal wallpaper on that wall but it is a back of fireplace wall and has ventilation outlet which becomes really hot when we are using fireplace. The hot air made the wallpaper burn a little around ventilation outlet and I have to take it down to replace with something…but with what??? I didn’t want to have empty wall. I really like previous wallpaper. Than I come across this post by kathryn and love the idea of hand painted wallpaper. This is so beautiful, so easy and so cheap. I used old paint left-overs from garage, so it really cost me nothing :) how you like that?
As I really like the way it turn out – I recommend it to anyone. Believe me you cannot go wrong with it.
Jak to zrobić? // How to do it??
KROK 1 – Stwórz własny szablon jakiegoś ulubionego, powtarzalnego wzoru. Możesz też użyć gotowego szablonu przygotowanego przez Emily, wystarczy wydrukować. Odrysuj wzór na ścianie za pomocą ołówka lub białej kredki.
//
STEP 1 – Make your own pattern template (anyone you like). You can use this template made by Emily and print it to use. Than trace the pattern onto the wall.
KROK 2 – śledź linie malując małym pędzelkiem
//
STEP 2 – Paint along the lines with small paint brush
KROK 3 – podziwiaj :)
//
STEP 3 – enjoy :)
KROK 4 – Pamiętaj nikt nie jest doskonały, a ściana MUSI wyglądać jakby ktoś ją pomalował ręcznie. Inaczej nikt nie zauważy ile pracy kosztowało cię stworzenie takiej ściany :)
//
STEP 4 – Remember nobody is perfect and this wall NEEDS to look like someone paint it. Otherwise, no one would even notice how much work you have spend painting it :)
Nikt nie jest doskonały, oprócz mojej małej GABRIELI :)
//
No one is perfect, except my baby GABRIELA :)
PRZED / W TRAKCIE / PO
k@rolina
Wiem, że nie możecie się doczekać, aby w całości zobaczyć projekt kuchni BLUEWOOD, ale potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności. Dzisiaj wpadam na chwilę, aby na szybko pokazać Wam, jaki stół wymyśliliśmy i ‘sami’ zrobiliśmy dla rodziców, wykorzystując do tego resztki blatu kuchennego i gotowe elementy drewniane.
Aby nie owijać w bawełnę, bo kolejne posty czekają, przechodzę do sedna sprawy.
W projekcie BLUEWOOD pojawiają się to tu, to tam, dość wiejskie, nieco francuskie, nieco w stylu coastal - elementy wnętrza. Dlatego, kiedy moja mama zrezygnowała z półwyspu w kuchni na rzecz niewielkiego, bo 130x80cm stołu - który ma jej służyć, tak jak do tej pory, do jedzenia szybkich posiłków (zwłaszcza śniadań) - doszłam do wniosku, że zamiast kupować gotowy, wykonamy go, wykorzystując resztki blatu. Chciała jednak, aby stół miał elementy drewniane i nawiązywał wyglądem do wiejskich klimatów (choć troszeczkę), dlatego ramę stołu zaprojektowałam z bukowych elementów.
W zabudowie kuchennej BLUEWOOD jest użyty blat mdf laminowany firmy Egger, model Torano, który dość ładnie imituje Marmur Statuario. Niestety, kupuje się go w płytach ok. 4m długości, dlatego czasami może się okazać, że blatu zostanie całkiem sporo. Tak właśnie było w naszym przypadku. Dlatego poprosiliśmy naszego niezawodnego stolarza (MEBLO HOUSE >>>), aby przy okazji cięcia i oklejania blatu pod zabudowę kuchenną, przygotował osobno blat 130x80cm. Aby stół wyglądał identycznie z każdej strony, zrezygnowałam z fabrycznie zakończonej części blatu i obcięliśmy go z każdego boku, a następnie stolarz zabezpieczył krawędź obrzeżem ABS. Dobraliśmy do niego pozostałe gotowe elementy, takie jak nogi, a mój Mr M kupił śliczne bukowe belki w tartaku. Zbiliśmy wszytko razem, no i jest!!! TAKI PIĘKNY.
Zobaczcie poniżej tutorial, jak proste jest jego wykonanie.
Cegła na ścianie! Lubicie? Chcielibyście mieć u siebie? Zastanawiacie się ile to kosztuje? Jak to się kładzie? Czy dacie radę zrobić to samemu? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w poniższym poście.
W projekcie salonu dla moich rodziców (projekt BLUE WOOD) przewidziałam obudowanie kominka postarzaną jasną cegłą. Projekt nawiązuje do wiejskiego stylu, a w nim często pojawia się wybielona cegła. I choć lubię projekty wnętrz, w których jest zastosowana cegła, czy to biała, czy w naturalnym pomarańczowo-ceglanym kolorze, to ani w moim domu, ani u większości moich klientów do tej pory nie było okazji, aby ją zastosować. Projekt BLUE WOOD był więc dobrym powodem do tego, aby zgłębić temat naturalnie wyglądającej cegły.
Dekory ścienne to codzienność w amerykańskich mieszkaniach i domach. Niezależnie od stylu wnętrza, amerykanie uwielbiają wykończać ściany ozdobnymi drewnianymi listwami. Zresztą, nie tylko ściany, ale także drzwi czy okna. U nich drewno i sklejka są tanie, a poza tym ich domy przeważnie budują stolarze, a nie murarze, więc dużo łatwiej zadbać o takie dodatki. U nas raczej podchodzi się do tego jak do zbędnego wydatku, który tylko podraża wnętrze. Ale czy na pewno listwy ścienne są takie kosztowne? Przecież jedno jest pewne: takie listwy dodają przytulności każdej ścianie i potem na niej nie musi zbyt wiele zawisnąć, aby nie wydawała się pusta.
Czy tak jak ja, zachwycacie się amerykańskimi, białymi portalami kominkowymi, na których - w zależności od sezonu - stoją piękne dekoracje, zwisają girlandy z liści, puste skarpetki, czekające na Świętego Mikołaja czy wysokie świeczniki lub wazony z pachnącymi kwiatami? mmmhhhh.... cudeńka!... W środku kominek (czasami to wkład, a czasami nawet otwarty komin)... dookoła cegła, łupek, kamień albo płytki marmurowe.... a jako zwieńczenie - BIAŁY PORTAL KOMINKOWY. Normalnie American Dream. Ja zawsze o takim marzyłam.... i w końcu go mamy. Jak? Z czego? Jak go wykonać? O tym piszę dzisiaj w poście.
Jak zawiesić galerię zdjęć? No, niby taka prosta sprawa. Młotek, gwoździk i po robocie. A jednak! Ile to razy widuję nierówno wypoziomowane ramki zawieszone na różnych wysokościach albo brak zachowania linii czy źle dobrane do siebie wielkości ramek. Jeśli chcecie stworzyć na ścianie spójną kompozycję czy mieć pewność, że będzie to dobrze wyglądać, to zawieszenie galerii zdjęć powinno być przemyślane, dobrze wymierzone i porządnie wykonane; aby ramki nie ruszały się przy najmniejszym podmuchy wiatru :)
Zmontowaliśmy nasz taras nad garażem i pora pokazać Wam jak to się robi :) Jeśli jesteście ciekawi czy to trudna sprawa, czy sobie poradzicie, na co zwrócić uwagę podczas montażu tarasu z drewnianych desek... zapraszam na obszernego posta. Postaram się Wam wszystko wytłumaczyć i pokazać - jak ja z Mr M poradziliśmy sobie z tym tematem.
Tytułem wstępu powiem, że układanie tarasu nie jest trudne, ale na pewno trzeba się przyłożyć, by wyszło poprawnie. Są pewne rzeczy, obmiary, docinki, rozwiązania, których nie należy robić pochopnie i zawsze myśleć o dwa kroki do przodu. Mam nadzieję, że mój opis przybliży Wam temat i raczej się nie przestraszycie, a wręcz odwrotnie - poczujecie się zainspirowani, aby coś takiego spróbować wykonać u siebie. Dajcie sobie czas. Przemyślcie wszystko i podążajcie za wskazówkami. Dzięki temu będziecie mieli nie tylko coś pięknego, ale zaoszczędzicie całkiem sporo pieniędzy na robociźnie :) Na dole posta jest podsumowanie, gdzie podlinkowałam produkty i po przednie posty, w których pisałam już olejowaniu desek i wyborze drewna.
Będę opowiadać wszystko po kolei...
Ostatnio wykonałam dekorację ścienną nad naszym łóżkiem. Skośny sufit od jakiegoś czasu wydawał mi się nieco pusty, a wcześniej nie było pomysłu na to, by tam coś zrobić. Zawieszenie lustra, pewnie ucieszyłoby mojego Mr M (haha), ale ja jakoś nie czułabym się pewnie z takim ciężarem nad głową. Wieszanie plakatów czy baldachimów, to też nie to. Wpadłam jednak na pomysł odmalowania tam złotych, geometrycznych ptaków, no i kilka dni później wszystko było już gotowe.
Jak zrobić wianek dekoracyjny? Proszę bardzo... kolejne DIY u mnie dzisiaj na blogu. Uwielbiam wianki, dlatego do tej pory mogliście sobie obejrzeć jak wykonać wianek z juty (link do posta >>>), wianek z bombek (link do posta >>>) czy wianek z zasuszonych hortensji (link do posta >>>). W tym roku pokusiłam się o wianek z naturalnych, czyli prawdziwych roślin, ze światełkami. Mam ogromną nadzieję, że przetrwa całą zimę na naszych drzwiach, a przy okazji spodoba się Wam do tego stopnia, że sami nabierzecie ochoty, by wykonać podobny dla siebie.
Od dłuższego czasu chodził mi po głowie projekt DIY ('zrób to sam') szklanej witryny na nóżkach. Nie był on jednak aż tak niezbędny, jak sofy czy krzesła w jadalni, a więc ciągle odkładaliśmy go na później. No i w końcu udało nam się zrealizować ten pomysł pod koniec września i chyba przyszła pora, aby pokazać Wam co z tego wszyło. Tego typu meble są niezwykle eleganckie, a do tego dość drogie, dlatego postanowiłam przerobić całkiem fajną witrynę z IKEA w coś jeszcze lepszego :) by uzyskać oczekiwany efekt.
Sami zrobiliśmy regały na zabawki do pokoju naszej córki (tutaj więcej poczytacie i zobaczycie o projekcie tęczowego pokoju >>> post nr 1 >>> post nr 2). Okazały się dziecinnie proste w wykonaniu, bardzo tanie, funkcjonalne, a do tego ładne. Wykonane ze sklejki i dwóch krawędziaków zdobią tęczową ścianę w pokoju dziecięcym naszej Gabi. Jak je wykonać? Zobaczcie tutorial poniżej.
Postanowiłam stworzyć galerię plakatów wokół naszego telewizora i nad komodą stojącą w salonie (tutaj post o szafce TV >>> link). Nie bardzo podobała mi się pusta ściana i nie chciałam, aby telewizor był jej największą atrakcją. Galeria z ramek ukryła go nie co na ścianie i odciągnęła uwagę. Ciekawa jestem czy się wam spodoba, tak samo jak mi?
Dzisiaj chcę Wam pokazać nowo wykonaną huśtawkę ogrodową dla dziecka (i nie tylko). Oczywiście nie zamierzam jej tylko pokazać, ale też wytłumaczę jak ją budowaliśmy oraz ile kosztowała. Mam nadzieję, że tak jak domek ogrodowy Gabi (link tutaj >>>), tak i huśtawka ogrodowa przypadnie Wam do gustu.
Mój Mr M uwielbia dłubać w drewnie. Kiedy zostają mu resztki desek czy krawędziaków, wyczarowuje z nich nowe rzeczy. Kiedyś zrobił mi piękny stolik do prac ogrodowych (pewnie go jeszcze pokarzę na blogu), a innym razem, kiedy po skończeniu domku ogrodowego dla naszej córki (tego tutaj >>>) zostało mu trochę materiału, wykonał ogrodową donicę.
jakiś czas temu pisałam o nawadnianiu ogrodu (post tutaj >>>). teraz przyszedł czas na opisanie kolejnego etapu, sianie trawy. tak jak nawadnianie, wysialiśmy trawę po (prawie) samemu chcąc jak najszybciej po ukończeniu budowy domu zagospodarować przestrzeń wokół niego (chociaż w ten minimalny sposób). zapobiega to wnoszeniu piasku do domu, likwiduje kurz unoszący się na działce, który oknami wdziera się do wnętrza i dodatkowo niszczy elewację, czy chociażby diametralnie poprawia komfort i wygląd domu.
z pomocą przyszło nam nasze doświadczenie w tym temacie, ale także architekt ogrodów Wiktor Kłyk (strona tutaj >>>), które będzie projektował nasz ogród docelowo. na tym etapie doradził jak to zrobić prawidłowo i też dzięki temu, dzisiaj mogę wam o tym napisać.
w poprzedni weekend odbyło się, ważne dla bloggerów, wydarzenie BLOG CONFERENCE POZNAŃ, a ja miałam zaszczyt nie tylko w nich uczestniczyć, ale także prowadzić jedne z licznych warsztatów tej konferencji. chyba po raz pierwszy w historii tego typu wydarzeń polskiej blogosfery, zostały zauważone blogi wnętrzarskie i tematy urządzania domu, a tym samym miały czas dla siebie :) tym bardziej byłam zaskoczona, że to właśnie mnie poproszono o ich prowadzenie.
pod koniec lutego pokazywałam wam na blogu naszą biało-drewnianą toaletę na parterze (>>> tutaj), która w większej mierze jest naszym projektem 'zrób to sam'. sami wykonaliśmy drewnianą ścianę toalety (>>> tutaj pokazywałam jak), sami złożyliśmy szafkę pod zlew (>>> tutaj instrukcje), jak również sami złożyliśmy lustro (>>> DIY post tutaj). do tego projektu dołożyliśmy jeszcze drewniane wieszaki toaletowe i uchwyt na papier toaletowy, które również wykonaliśmy we własnym zakresie. dzisiaj chciałam wam pokazać z bliska jak one wyglądają i jak też możecie wykonać je samemu.
budując dom i projektując jego każdy szczegół, błędy są nieuniknione :) po prostu jest tego za dużo :) i nawet ja, osoba, która ma wykształcenie budowlane, doświadczenie w projektowaniu wnętrz, a do tego kilka przeprowadzek, kilkanaście remontów i 3 własne budowy domów, wpada w pułapkę niedopatrzenia. to się zdarza najlepszym, a zwłaszcza wtedy, kiedy sami robimy tak wiele i w tak krótkim czasie. ale nie ma rzeczy, których nie można naprawić; są tylko rzeczy, których nie opłaca się już naprawiać :) tak czy siak, nie przejmujcie się... takie błędy, po kilku miesiącach, są niewidoczne dla naszego oka, a jeśli wymagają korekty, to warto się zastanowić nad alternatywnymi rozwiązaniami... ja, np. zaprojektowałam jeden punkt świetlny nad stołem jadalnianym w salonie, a przecież tam stół ma być bardzo długi, więc to oczywiste, że wymaga 3 lamp. nie wiem jak to się stało, że położyliśmy tam tylko jeden kabel... a ja, zakochana w szklanych, miedzianych lampach Bolla (>>>) zaplanowałam powiesić w tym miejscu - takie 3 :)
dlatego ...
jakiś czas temu pokazywałam wam jak wykonać metalową konsolę z blatami z gresu imitującego marmur (tutaj >>>). dzisiaj bardzo podobna historia, bo chcę wam pokazać jak wykonać metalowy stolik pod umywalkę. 'zrobiliśmy' taki do naszej drewnianej toalety (>>> takiej). różnica między tymi dwoma meblami polega na doborze metalowych elementów konstrukcji stolika, jego proporcjach, kolorach oraz doborze blatów, których użyliśmy.
okrągłe lustra urzekły mnie niesamowicie. kiedy w projekcie toalety (>>>) narodził się pomysł powtarzającego się koła, okrągłe lustro pasowało tutaj idealnie. nie zastanawiałam się nawet chwili gdzie takie lustro kupić, bo po prostu wiedziałam, że lepiej będzie je wykonać samemu. i choć może słowa 'wykonać samemu' są tutaj trochę nie do końca prawdą, to dzięki możliwości zamówienia lustra wg własnego projektu u metaloplastyka i szklarza, mogłam dobrać jego średnicę idealnie do proporcji innych elementów w łazience, mogłam wybrać kolor ramy i mogłam też zdecydować o rodzaju zawieszanie.
rewniana ściana w łazience, toalecie czy pokoju - to nic innego jak boazeria, tylko w nowym wydaniu. drewno jest materiałem z duszą i historią, i właśnie dlatego, pomimo że teoretycznie boazeria nie jest już modna - jeśli wydobędziemy z niej to, co najlepsze - będzie naprawdę pięknie wyglądać i zdobić pomieszczenie. kiedyś boazeria była bardzo modna. w czasach mojej młodości można było ją spotkać prawie w każdym mieszkaniu. chyba głównie ze względu na krzywe ściany :) z tego też powodu opatrzyła się szybko i, w jakimś sensie, zbrzydła. ale obecnie moda na piękne i szlachetne deski ścienne powraca. wariacji na ich temat jest mnóstwo, a końcowy efekt, jego elegancja i zachwycający wygląd zależy głównie od koloru drewna, układu i szerokości desek, które dobrano.
przed nami ostatni tydzień wyzwania WYKOŃCZ DOM Z HOUSE LOVES i moim ostatnim większym projektem było wykonanie metalowej konsoli (stolika) do przedpokoju. to projekt DIY, albo też w połowie DIY, jak się zaraz przekonacie.
dzisiaj jest 13 dzień wyzwania WYKOŃCZ DOM Z HOUSE LOVES. dalej remontuję przedpokój. przy tej okazji asia z green canoe zaprosiła mnie do twórczej współpracy. sama wykorzystała Tikkurila Duett , by odmienić swój gabinet. chciała przekonać się, do czego ja wykorzystam wybraną przez siebie tapetę i farbę, więc w poprzedni weekend zabraliśmy się za niedokończoną ścianę z kurtkami w przedpokoju. to nasze największe i wiecznie odwlekane zadanie DIY w tym wyzwaniu, więc stwierdziliśmy, że należy z nim się uporać na samym początku wyzwania.
koniec stycznia zbliża się wielkimi krokami. dlatego przypominam wam o RODZINNEJ ORGANIZACJI, czyli zestawie darmowych kalendarzy i plannerów, które możecie pobrać z mojego bloga tutaj >>>. kalendarze i plannery są na tyle uniwersalne, że można zacząć z nich korzystać w każdej chwili.
moda na stawianie drabin we wnętrzach trwa. nie powiem, bardzo podoba mi się ten pomysł: drabina jako stojak na gazety w salonie, drabina jako wieszak na kurtki w przedpokoju, drabina jako dekoracja dająca balans we wnętrzu, drabina jako kwietnik, drabina jako regał z półkami... pełno tego teraz.
rok temu w naszym domu zawisł pierwszy kalendarz adwentowy. już wtedy do tego celu zaprojektowałam zawieszki, które też użyłam w tym roku (możecie je pobrać dla siebie poniżej klikając na printy).
co wolicie: gotowe meble, meble od stolarza, meble po renowacji, a może meble zrobione samemu? ha! przy tych ostatnich jest zawsze to ryzyko, że nie wiadomo czy się uda :D takie uczucie towarzyszyło mi, kiedy zabraliśmy się za robienie ławeczki :D ja jednak lubię sama robić rzeczy, nawet meble, bo potem to już nie jest rzecz, ona ma historię i duszę...
jestem już w końcówce wykańczania sypialni... i doszłam ostatnio do wniosku, że za szaro w tej naszej sypialni. niby mam w zestawieniu trzy kolory: szary, biel i jeszcze brudny, jasny, niebieski, ale czegoś mi brakowało...kontrastu.. życia.... energii....
już jakiś czas marzę o lampie koushi. to bardzo prosta forma i nie zwykle efektowna.
zobacz jak zrobić ją samemu - DIY
Uwielbiam się bujać na hamaku, ale nie oszukujmy się, mało kto budując dom posiada w ogrodzie na tyle duże drzewa, aby zawiesić na nich hamak. Dzisiaj w poście zobaczycie jak wykonać samemu drewnianą podstawę hamaka, która zastępuje konieczność posiadania dwóch drzew (na których brak cierpię) oraz jak prawidłowo odmalować taki hamak po 10 latach i jak do tej metamorfozy sprawdziła się lazura do drewna na zewnątrz V33, które testowałam.