'nowa' skrzynka na klucze // 'new' key box

// polski

(read in english below)
 

jakoś tak dawno mnie tutaj nie było. tydzień chyba minął, a wiele się zdarzyło i nie wiadomo od czego zacząć? przede wszystkim znowu siedzę w domu, tym razem ospa...wwrrrr...u gabi oczywiście. to też główny powód chwilowego zamarcia mojego blogowania! Na instagramie jestem bardziej aktywna :) po drugie, udało nam się wyjechać 200 km od domu, tylko z Mr M, na superaśny, mega wypasiony koncert Taste the MUSIC, gdzie wystąpili: Moszczyński Piersch & Bibot (support, którego nigdy wcześniej nie słyszałam, ale jestem zachwycona), Poluzjanci (ze wspaniałym Kubą Badachem na czele.  brak słów dla fenomenu, talentu i w ogóle wszystkiego, co oni grają. jestem zakochana, w muzyce oczywiście - ale przyznam, że jestem fanką od bardzo niedawna - i żałuję, że wcześniej ich nie znałam) oraz Dirty Loops (nie wiem czy ich przedstawiać czy nie :) - znacie tą piosenkę ? dali czadu, choć przyznam, że nie podobało mi się, że grali częściowo z półplaybacków. tak poza tym, to mój dom przechodzi małą metamorfozę, bo chodzę z kąta w kąt i tylko przestawiam, zmieniam, wyrzucam, dokupuję, wykańczam...dlatego mam zajęcie, oj, mam! narobiłam też zdjęć tym niektórym zmianom i będę oczywiście pokazywać :) dzisiaj wracam do tematu metamorfozy mojej nowej pralnio-spiżarni i czarno-białego motywu przewodniego. zachwycona efektami farby odkrytej w czeluściach garażowych Mr M, postanowiłam przemalować nią także skrzynkę na klucze i zawiesić w pralnio-spiżarni. zapytacie: po co skrzynka na klucze w takim pomieszczeniu? hihi, to jest takie przechodnie pomieszczenie na końcu naszego domu, przez które wchodzi się do garażu, na ogród i do domu, więc mój Mr M zawsze tędy wchodzi na włości (co mnie denerwuje, ale mu nic nie mówię) i tutaj też, trzyma swoje klucze. zatem skrzynka musi być. niestety drewniana nie mogła pozostać :) więc wzięłam się do roboty - proste DIY na jeden wieczór przed ulubionym serialem: greys anatomy (polecam). wyszło, nieźle!

k@rolina

 

// english

i wasn't here for some time, almost a week while lots has happened in the mean time and i don't know where to start. first of all i am staying at home again with chicken pots...wwrrr... on gabi of course. and this is my main reason for this temporary break from blogging. but i was more active on my instagram. secondly we were able to travel 200km away from home with Mr M and go to a mega, super hyper concert Taste the MUSIC. we listened to: Moszczyński Piersch & Bibot (a support i didn't know about before but I am impressed), Poluzjanci (with amazing Kuba Badach as leading voice. i have no words to describe their phenomena, talent and everything they do when playing. i am in loved, in their music of course - but i have to be honest, i am a new fan. i didn't follow them from the begging and i truly regret) and Dirty Loops (i am not sure if I need to introduce them :) do you know  this song ? they were awesome, although I didn't like the fact they played sometimes from playbacks). a part from that, my house is getting small makeovers, as I am running around the house and moving things around, cleaning, throwing away, buying new and finishing... i took pictures of few of those makeovers, so i will show you them later :) but today, i am  back to my new laundry-storage room makeover and black-white theme. amazed with the paint i found, deep hidden in our garage, I decided to paint and hang in the laundry-storage room yet another thing -  old key box. you might ask: why do I need key box in laundry-storage room? well, this strange room is multifunctional and it leads not only to the house but also to the garage and garden, so Mr M is using it everyday to enter the house (which drives me crazy but I say nothing) and he leaves his keys there too. so, he needs a key box :) but the old wooden box couldn't stay :) So I made this small DIY one evening while watching my favourite 'grey's anatomy". it looks really good!

k@rolina

DIY , CZYLI JAK TO ZROBIĆ

POTRZEBUJESZ:

  • starą skrzynkę na klucze,
  • farbę do drewna i metali na wysoki połysk do stosowania na zewnątrz,
  • pędzel (zwykły, cieniutki, jak do farb plakatowych dla dzieci - ja podkradłam swój od mojej gabi),
  • taśma izolacyjna, taśmy dekoracyjne, tzn. wash tape

 

//

YOU NEED:

  • old key box,
  • exterior one coat glossy paint for wood and metal,
  • simple brush (I stole mine from my daughter Gabi),
  • insulating tape, washi tape.

1

coś o mojej farbie: użyłam Dulux Weathershield One Coat Gloss (czyli farba Dulux na każdą pogodę, na zewnątrz do drewna i metalu, jedno warstwowa z wysokim połyskiem). niestety nie znalazłam jeszcze tej farby w polsce, ale szukam odpowiednika, żeby Wam polecić. swoją kupiliśmy jeszcze mieszkając w UK, kilka lat temu.

//

something about my painy: i used Dulux Weathershield One Coat Gloss Paint for exterior for wood and metal. I cannot find it in poland, still looking. i bought mine when leaving in UK few years ago.

2

przygotuj skrzynkę przemywając wilgotną szmatką.

//

prepare key box by washing with cloth.

3

zabezpiecz wszystkie miejsca, które nie chcesz pomalować.

//

protect placed you don't want to paint.

4

pomaluj skrzynkę. farba jest genialna, bo pięknie się rozprowadza i sama się wyrównuje.

//

paint the box. this paint is genius, it covers very well and it is self-levelling.

5

poczekaj min.24h i gotowe.

//

wait at least 24h and there you go.