Od Inspiracji do Realizacji #8 Kuchnia

 

po długim (dwumiesięcznym) oczekiwaniu na montaż blatu przez niekompetentnego 'fachowca', po nazbieraniu pieniędzy na brakujące hokery, po chwilowym braku weny na zamówienie listw wykończeniowych i po wielu innych odwlekających się w czasie trudach :) - zapraszam was w końcu do mojej wymarzonej kuchni. 

mam dzisiaj ogromną tremę, bo ciągle pytacie o kuchnię i oczekujecie chyba wielkiego WOW, a ja nie jestem pewna czy takie ono jest. dla mnie to, po prostu, kuchnia, która jest niezwykle funkcjonalna i tak mnie do siebie przyciągająca, że moi sąsiedzi to chyba myślą, że ja nigdzie indziej w domu nie przebywam, bo widzą mnie przez okno tylko w niej.  dla mnie to przecież  kuchnia z marzeń, bo ma w sobie wszystko, czego bym sobie tylko mogła zażyczyć. ale czy jest dla was WOW? tego nie wiem. sama ją zaprojektowałam, sami ją też złożyliśmy (oprócz nieszczęsnego montażu blatu) i dlategojest ona dla mnie czymś szczególnym - choć widzę w niej ten czynnik braku doświadczenia w montażu kuchni.

kuchnia jest zaprojektowana z mebli kuchennych z IKEA. fronty - to niezwykle popularny bodbyn, ale blat czy listwy-  są już zamawiane gdzie indziej. wszystko po to, by kuchnia miała efekt NY style/scandi. czy go ma? .... sami oceńcie.

 

DANE WYJŚCIOWE:

wymiar: 3,6m x 5,7m

przeznaczenie: gotowanie i rozmowy rodzinne :)

naświetlenia: okno panoramiczne 3,2m, a okno boczne  1,4m szerokości. oba okna 1,4m wysokie z parapetem.

kuchnia: IKEA, bodbyn

blat: egger, torano (mat)

 

 

RZUT KUCHNI

 

 

KOLORYSTYKA

zakochana w marmurowych blatach i białych kuchniach, nie mogłam wybrać nic innego. doszła do tego podłoga chapela, o której pisałam wam wcześniej, w kolorze podwójnie przyciemnianego dębu bielonego z lekką nutą szarości (ps. kolor podłogi na zdjęciach poniżej w ogóle nie oddaje rzeczywistości, bardzo trudno jest go uchwycić aparatem). na koniec, dla równowagi - w przestrzeni kuchennej (bo kuchnia przecież łączy się z salonem, jadalnią i schodami) dodałam czarną ścianę tablicową.

 
 

 

 

PROJEKT

kuchnię zaprojektowałam sama przy pomocy 'plannera kuchennego' dostępnego na stronie IKEA. nie było to proste, bo program ma dużo braków przez co nie jest idealny, ale daje pojęcie o możliwościach, jakie posiadamy przy projektowaniu. zresztą, projektowanie kuchni IKEA to dla mnie żadna nowość - co jakiś czas wykonuję takie zlecenia.

kuchnia jest bardzo przestronna, dlatego najbardziej zależało mi, by miała duży blat. dlatego nie zdecydowałam się na zamontowanie kuchenki, zlewozmywaka czy innych rzeczy na wyspie kuchennej. to miała być przestrzeń robocza, niczym nieograniczona. teraz, po 6 miesiącach użytkowania, stwierdzam, że nie mogłam wybrać lepiej. uwielbiam ten ogrom miejsca :) bardzo praktyczny, zwłaszcza, że kiedypiekę czy gotuję - moja córka musi być obok, a jest jej pełno wszędzie.

przy oknie panoramicznym koniecznie chciałam mieć zlewozmywak. to taki kuchenny standard, ale w praktyce, to bardzo fajne rozwiązanie. myjesz sobie naczynia i wyglądasz na świat - robi się przyjemnie. zależało mi też na tym, by od strony jadalni moja wyspa nie była tylko dużym klockiem, ale czymś ciekawym. dlatego zdecydowałam się na szklane witryny w tamtym miejscu. choć oznaczało to, że szklane półki do tych szafek musieliśmy zamówić u szklarza, bo IKEA nie ma takich o głębokości 60cm.

 

 

 

REALIZACJA

tak kuchnia wygląda w rzeczywistości, a do opisu szczegółów zapraszam was poniżej.

 

BLAT

nie wiem, czy pamiętacie, ale długo się zastanawiałam nad kupnem blatu marmurowego. ostatecznie jednak nie zdecydowaliśmy się na niego (mimo tego, że robiłam ) i kupiliśmy blat firmy egger, model- torano (mat). to wysokiej klasy, ale jednak zwykły blat kuchenny z płyty wiórowej. laminat ma rzeczywiście bardzo porządny, odporny na zadrapania, na kontakt z gorącymi przedmiotami, totalnie plamoodporny. kolorem imituje marmur callacatta. powiem szczerze, że jestem zadowolona z tego wyboru. nie znalazłam lepszej imitacji. a jak się potem okazało, montaż bardzo ciężkiego spieku czy nawet marmuru, prawdopodobnie byłby niemożliwy na szafkach IKEA (nie wytrzymałyby ciężaru i wymagałyby wzmocnienia). 

 

OKAP

jak już pisałam, przy okazji omawiania kuchennego agd, zaprojektowałam okap ukryty w szafce. teraz będziecie mogli zobaczyć dlaczego... nad płytą gazową chciałam umieścić szafki ze szklanymi witrynami. dodają one elegancji całemu projektowi kuchni. gdybym pomiędzy witryny wstawiła jakiś okap, nie wyglądałoby to już tak ładnie. poza tym, trudno jest dobrać okap do takiego stylu kuchni, bo przeważnie są one - właśnie jakoś zabudowane. brakuje mi, co prawda, dodatkowego wykończenia (przed okapem), ale może dorobimy go jeszcze.

 

DRZWI DO SPIŻARNI

niestety, nie udało nam się jeszcze zrobić drzwi do spiżarni. będą suwane. poszukuję idealnych drzwi z odzysku do tego projektu, dlatego to tak długo trwa. ale stwierdzałam, że nie będę czekać i pokażę wam kuchnię bez tych drzwi, których, niestety, bardzo nam brakuje.  "ale taki mamy klimat" :)

 

HOKERY 'TOLIX'

ostatnim dodatkiem do kuchni są hokery inspirowane 'tolix' w kolorze białym i jeden czarny. są mocno popularne, choć też dla niektórych kontrowersyjne. dla mnie to ideał i ikona wzornictwa. choć metalowe, są bardzo wygodne. dodatkowe oparcie sprawia, że moja 4-letnia córka dobrze się na nich czuje. oczywiście można kupić oryginał słynnej francuskiej firmy TOLIX zaprojektowany przez xaviera paucharda (1200zł/1szt.), ale ponieważ design ma już prawie 100 lat i jego wzornictwo nie jest już chronione, wiele firm ma możliwość, po prostu, je kopiować i sprzedawać dużo taniej. ja kupiłam swoje w sklepie D2. mają oni swoją produkcję tych krzeseł, a dodatkowo wysokość siedziska dla hoker: z i bez oparcia - jest taki sam.  było to dla mnie istotne, bo chciałam postawić oba modelekoło siebie. zauważcie, że różne firmy sprzedają je w różnych rozmiarach. wysokości siedziska też są różne, dlatego można sobie dobrać je odpowiednio. u mnie wyspa nie jest podwyższona, więc siedzisko na wysokości 66cm, to maksimum. gdybyście posiadali podwyższoną wyspę lub barek przy kuchni, to wtedy trzeba szukać stołków barowych o wysokości siedziska 71cm / 76cm.

 

ZLEWOZMYWAK

zlewozmywak i kran wybrałam z asortymentu IKEA - zlew jest ceramiczny/dwukomorowy. powiem szczerze, że jestem z niego zadowolona. nie ma na nim smug, jak na metalu , czy zacieków, jak na czarnych tworzywach.  ponarzekać jedynie mogłabym na wykończenie ceramiczne przy tylnej, żebrowanej, górnej półce zlewozmywaka, gdzie ceramika na załamaniach jest lekko wytarta i pożółkła (drobny mankament). ale i tak uważam, żejest on przepiękny i, do tego, funkcjonalny.

 

ŚCIANA TABLICOWA i GRAFIKI KUCHENNE

ostatnim wykończeniem kuchni jest czarna ściana przy wejściu do spiżarni i na niej - dodatki. pomalowana jest farbą tablicową. to nasze centrum dowodzenia domem. może teraz tego jeszcze nie widać, bo brakuje tam clipboardów na moje ukochane kalendarze, plannery i rozpiski obiadowe, ale na tej ścianie jest cały nasz zewnętrzny domowy misz-masz rodzinny. skoro jest moja organizacja, to oczywiście musiała się tam też znaleźć pasja mojego męża - KAWA. tak się z nią rozpanoszył, że, w sumie, w tej chwili jest głównym tematem ściany. ale to żywa ściana, która będzie się zmieniać razem z nami. 

idealnym dopełnieniem kuchni są dla mnie ukochane plakaty z infografikami kuchennymi, autorstwa małego studio projektowego i wydawnictwa FOLLYGRAPH. plakaty są dla mnie kwintesencją sztuki graficznej, są przepięknie wydrukowane, na niezwykle wysokiej jakości papierze. a do tego są sygnowane przez projektanta.

 

KOSZT KUCHNI

zapewne zastanawiacie się ile kosztowała kuchnia i dlaczego kupiliśmy w IKEA? odpowiedź jest bardzo prosta: bo IKEA jest najtańsza, bo dzięki temu mogliśmy kuchnię złożyć sami, bo uważamy, że kuchnie IKEA są naprawdę dobrej jakości (jeśli wybierze się odpowiednie rozwiązania i odpowiednie fronty). 

elementy kuchenne z IKEA (bez zlewozmywaka, kranu i agd - dla porównania cen)  kosztowały - 12 900 zł

blat kosztował - 3 900 zł

 

nie powiem, żebyśmy się nie zastanawiali oddać projektu kuchni pod ręce polskich stolarzy, projektantów włoskich kuchni czy jeszcze innych. wysyłałam im projekt kuchni i przyszły takie wyceny:

taka sama kuchnia na zamówienie u stolarza - 22 000 zł (cena bez montażu, brutto)

taka sama kuchnia z salonu kuchni włoskich i francuskich - 31 000 zł (cena bez montażu, brutto)

sami oceńcie, co wy byście wybrali :)

 

 

 

MATERIAŁY WYKORZYSTANE W PROJEKCIE:

 

 

 

 

 

 

 

jak dla mnie, kuchnia jest doskonała. bardzo się też cieszę, że w końcu jest już skończona (choć może zawisną na oknach jeszcze rolety rzymskie). mam nadzieję, że się zainspirowaliście i jeśli jesteście z tych, co to nie są przekonani do kuchni IKEA, zmienicie zdanie. ja mogę tylko dodać, że to nasza 3  kuchnia tej firmy i ze wszystkich byliśmy ijesteśmy bardzo zadowoleni.

 

czekam teraz na wasze komentarze :) przy filiżance pysznej i ulubionej herbatki PUKKA - czekam niecierpliwie...