wpadam, żeby tylko wam powiedzieć, że od wczoraj jest wyprzedaż w empiku 50% i 70%. normalnie dzisiaj tam wracam, bo widziałam lampiony za 22zł i nie wiem czemu ich nie kupiłam, nawet mój Mr M w aucie mówi: "No i czemu nie kupiłaś tych lampionów?"... jeśli jest przyzwolenie, to lecę dzisiaj po dwa.
Read Morenie było mnie tydzień choć plan był inny... miałam pisać mimo wakacji nad jeziorem, ale niestety, nad jeziorem net się zblokował i nie dało rady nic pisać... teraz, dość wypoczęta wracam do was pełna energii i uśmiechu. Bez worków pod oczami (do czasu, bo właśnie jest 1:05 w nocy i zamiast spać, ja tutaj piszę) i opalenizną oliwkową :) ach no i nową fryzką (widzieliście na insta?)
Read Moreto mój czwarty post w tym miesiącu (wypada, że piszę raz na tydzień) - bardzo mnie to dołuje :( chciałabym zatrzymać czas albo chociaż go spowolnić, by móc w ciągu dnia zrobić wszystko co sobie zaplanowałam i pisać na blogu codziennie (no dobra, przynajmniej co 3 dzień). ale się nie da, roboty w brut, plany mam wielkie, marzenia jeszcze większe, a czasu ciągle mało... nie mogę uwierzyć, że już lato i wakacje, pytam się: kiedy? kiedy to się stało? mój ogródek pełen truskawek, agrestu, groszku, jest też botwinka, szczypior i koperek... samo to wyrosło kiedy ja w domu szalałam z innymi projektami - i znowu pytam: kiedy? kiedy to wyrosło?
Read Moredni lecą jak szalone... nie ma czasu nawet pozbierać myśli... szykują się u mnie pewne zmiany (ale dobre) i nastał gorący okres... nie zapominam o was, o nie... raczej myślę, coraz więcej... dzisiaj choć wpadam na sekund pięć, mam rarytas, a nawet trzy... jakiś czas temu zaprojektowałam te trzy typografie i zdobią one 'mój' przystanek niebo... lubię się dzielić, więc chciałam je i wam pokazać oraz udostępnić... a więc używajcie... jak kto chce :) tylko proszę uszanujecie moją pracę i wykorzystajcie je tylko w celach prywatnych.
Read Moreoj zajęło mi bardzo długo zanim napisałam tego posta, ale w końcu jest. mam wytłumaczenie, ale nie mogę wam o nim powiedzieć, więc przechodzę od razu do sedna sprawy: czyli jak samemu zbudować drewniany domek dla dziecka, który jest nie tylko piękny (przepraszam za skromność), ale również długowieczny. długowieczny, ponieważ jest zrobiony z dobrych, trwałych i mocnych materiałów, a jego rozmiar jest tak dobrany, aby pomieścił też nastolatkę ( a więc, aby służył na dłużej)
Read Morejakiś czas temu, obiecałam na instagramie, że pokaże Wam domek Gabi też na blogu. zatem dzisiaj czynię swą powinność (uwaga - dużo zdjęć). o to on! wspaniały, piękny, stylizowany i duży domek z drewna, który Gabi dostała od tatusia na swoje 2 urodziny. nie pytajcie "jak"?, ale Mr M został na tydzień sam w domu i ot tak powstał domek :) no dobra, wiem jak - ja zaprojektowałam, a on zrobił, no ale tak sam? pokażę Wam więcej zdjęć realizacji w następnym poście, żeby dzisiaj nie było za dużo zdjęć i abym nie musiała pisać za wiele na raz. Mr M zdziałał cuda, jak widać! Gabi jest oczywiście jeszcze za mała, aby docenić wszystkie uroki tego domku, ale bardzo lubi się w nim bawić, zwłaszcza jak robimy to razem z nią - parzy świetną piaskową herbatkę i zaprasza tatusia na ziemistą kawkę. czasem używa zjeżdżalni, ale nie wiem jak to jest, że na placu zabaw zjeżdża ze ślizgawek non stop, a w domu na swojej tylko czasami. dzieci szybko się nudzą.
Read Morejeszcze raz dziękuję za wszystkie lajki, szery i komentarze pod postem z urodzinami Gabi. jeszcze wrócę do tego tematu za jakiś czas, ale dzisiaj mam dla Was nową typografię. dawno już żadnej nie publikowałam, a przecież uwielbiam i codziennie jakaś mnie inspiruje. ciągle projektuję nowe albo drukuję te wielkich mistrzów i zawieszam na moodboardach w pokoju biurowym ,czy jak tutaj - w pralnio-spiżarni. jeśli chodzi o mnie to obrazy mogłyby nie istnieć, a typografia zastępuje mi wszystko co na ścianach powinno wisieć ;) - czytaj z przymrużeniem oka. dzisiejszą typografię zaprojektowałam specjalnie do spiżarnio-pralni z dwóch powodów: po pierwsze, by przypominała Mr M o robieniu prania (tak mój Mr M pierze, równouprawnienie pełną parą, a ja prasuję... raz w miesiącu zazwyczaj), a po drugie, aby coś zakryło niebieski i brzydki "baniak" na wodę. był problem z ustawieniem ramki, ale wpadłam na pomysł zawieszenia jej na czarnej tasiemce. dodatkowo trzeba było zmienić kolor czerwonej rurki odprowadzającej wodę :) wzięłam jakąś zalegającą w szufladzie tasiemkę satynową (białą, żeby pasowało) i owinęłam nią rurkę. wygląda to idealnie :)
Read Morejesteśmy po urodzinach z myszką minnie. gabi jest prze szczęśliwa, a mamusia zadowolona, że wszystko wyszło (oprócz pogody) i goście dobrze się bawili. dziękuję Wam również, za życzenia i miłe słowa pod ostatnim postem, na facebooku i instagramie.
Read More