Piękne Łóżka do Sypialni
o łóżku, w zasadzie, już wcześniej pisałam, ale nie mogę się oprzeć temu, żeby nie naskrobać czegoś jeszcze w tym temacie, bo właśnie ruszyła nowa kampania sprzedażowa na westwing, a nie byłabym sobą, żebym tam regularnie nie zaglądała. a skoro tak, to muszę się tym z wami podzielić... można tam kupić piękne i stylowe łóżka w, moim zdaniem, bardzo przystępnych cenach (od 1999zł do 2799zł). łóżka są w trzech stylach: classic, glamour i loft. i powiem szczerze, że w każdym z tych stylów modele są naprawdę ciekawe. co mnie najbardziej zaskoczyło (i ucieszyło), to to, że wszystkie prezentowane modele są łóżkami hotelowymi, czyli mają podwyższony stelaż, tak, by materac wystawał ponad ramę łóżka. to jest totalnie MUST HAVE - jak dla mnie.
kolory i modele łóżek są niezwykle ciekawe i ładne, choć wszystkie klasyczne. każde łóżko dostępne jest w trzech rozmiarach (140cm, 160cm i 180cm szerokości). nie wiem dokładnie jak to jest z materiałem wykończeniowym. napisali, że trudno się brudzi, ale nie podali producenta. na zdjęciach w zbliżeniu widać trochę więcej. jeśli szukacie łóżka w takim stylu, to polecam - bo za taką cenę i w takich kształtach nie jest łatwo znaleźć w polsce czegoś interesującego. pamiętacie moje poszukiwania? (tutaj>>>) skończyło się na wyborze też pięknego i w dobrej cenie (2400zł) łóżka BRUKSELA od kdc meble (tutaj>>>), ale to było jedyne, jakie wtedy znalazłam :) nadal je polecam, gdybyście nie zdążyli kupić w kampanii w westing (a kończy się ona za 6 dni).
MÓJ WYBÓR
LINK DO KAMPANI "łóżka w 3 stylach" NA WESTWING TUTAJ >>>
mam nadzieję, że też wam się podobają : ) i może ktoś skorzysta...
buźka
Zobacz zrealizowany i zaprojektowany przez studio HOUSE LOVES projekt sypialni CUTE ze skosami, w której zastosowaliśmy sztukaterię na ścianie oraz tapicerowane łóżko z wysokim zagłówkiem. Do tego szafa PAX IKEA z frontami w łuk, wypełnionymi lustrem oraz tapetą materiałową.
Zapraszam Was do obejrzenia, zainspirowania się i poznania moich prywatnych wyborów wnętrzarskich. Jestem taka szczęśliwa, pokazując Wam to wnętrze, ponieważ w każdym calu jest najbliższe mojemu sercu i mojemu stylowi. Budując nasz dom 8 lat temu, musiałam iść na kompromisy. Dzisiaj spełniam swoje największe marzenia wnętrzarskie (wszystkie), projektując i remontując naszą przestrzeń bez ograniczeń.
Piękne tapicerowane łóżka z drewnianą podstawą w stylu amerykańskim tworzą naszą nową kolekcję mebli HOUSE LOVES (link do sklepu online >>>). Zostały zaprojektowane przez HOUSE LOVES (a dokładnie przez Karolinę Zagrodzką) we współpracy z firmą Home and Living Wnętrza (link >>>), która posiada pracownie mebli tapicerowanych z wieloletnim doświadczeniem. Stworzyliśmy dla Was trzy modele łóżek: HARMONY, CALIFORNIA oraz CLOUD, które są już dostępne w sprzedaży.
Zaczynam serię postów pokazujących naszą najbardziej aktualną realizację projektu DAILY DREAM. Opowiem Wam dzisiaj o tym dlaczego projekt się tak nazywa, ale co najważniejsze zobaczycie całą główną sypialnie właścicieli tego pięknego domu. W poście jest dużo zdjęć ,na które zawsze czekacie i krótki opis naszego projektu, oraz jego elementów.
Oto projekt DUO, a właściwie jego druga część. Wcześniej mieliście okazję obejrzeć kuchnię i jadalnię projektu DUO (link do poprzedniego posta >>>), a teraz chcę Wam pokazać 3 sypialnie w tym mieszkaniu, które, choć różnią się od siebie wszystkim, łączy je założenie, które charakteryzuje się odzwierciedleniem w nich preferencji stylistycznych ich mieszkańców. Poniżej obejrzycie główną sypialnię z kącikiem biurowym, pokój dziecięcy Antka (teraz dziewięcioletniego chłopca), pasjonata dinozaurów i archeologii, oraz drugi pokój dziecięcy Matiego (teraz 6 lat) - miłośnika Spridermana. Niełatwo jest projektować tematyczne pokoje dziecięce, biorąc pod uwagę, że za chwilę będzie trzba z łatwością zmienić motyw. Zobaczcie więc poniżej, jak ja podchodzę do tego tematu i jakich rozwiązań używam, aby i dzieci, i rodzice byli zadowoleni.
Dzisiaj dzielę się z Wami pierwszą częścią (czyli łazienką i dwoma sypialniami) ukończonej realizacji projektu NUDE ! To projekt wypełniony dużą ilością ciepłych cielistych i beżowych barw, przytulnymi tekstyliami i podłogą w jasnym odcieniu drewna, które przeniosą Was w stan relaksu. NUDE to mieszkanie na wynajem, które Agnieszka i Bartek mają dostępne między innymi na booking.com (link >>>) i jest umiejscowione w Oliwa Park w Gdańsku. Idealna lokalizacja na weekendowe wypady, tygodniowe wakacje w Trójmieście czy biznesowe noclegi.
Wszystkie drzwi jakie zobaczycie były wykonane na zamówienie przez stolarzy, dokładnie dwóch stolarzy. Nie pytajcie o namiary, ponieważ Panowie nie życzyli sobie udostępniać publicznie danych, jako, że współpracują z projektantami na stałe, mają dużo swoich zleceń i chyba nie byliby wstanie wytrzymać waszego natarcia :) Jeśli zmienią zdanie dam Wam znać.
Taras nad garażem pewnie kojarzycie (link do postów z relacjami jak powstawał taras >>>): taki piękny, zaprojektowany specjalnie dla mnie, z cudowną deską tarasową z modrzewia, wystylizowany i już na tip top gotowy?... A taras przy ogrodzie? Ten, z którego wychodzi się wielkim oknem tarasowym z salonu? mmmhhhh... Ten - to raczej zapomniany był do tej pory. Owszem, przysiadaliśmy sobie na naszym ośmioletnim zestawie krzeseł ogrodowych, aby czasem na słonku zjeść obiadek, no i ostatnio grilla sobie zakupiliśmy (link do posta ze zniżką na grille webera >>>). Ale nic poza tym... tylko beton, beton, beton... czyli nasza BETONOWA posadzka!!! Oj, jak ja nie znoszę tego naszego tarasu! Tego betonowego pyłu, braku miejsca na leżenie i odpoczynek, braku możliwości przesłonięcia się.... wiecie jak to jest. Projekt i plan w głowie, ale funduszy brak... no to się lubi, co się ma :) :) :) Wykombinowałam jednak, że dalej tak być nie może i nadeszła już najwyższa pora na (chociaż) jedną zmianę!!! Pora na leżankę, bo... wkurzają mnie latające muchy i dotykające mojej stopy źdźbła trawy, kiedy leżę na kocu na trawniku i udaję, że jest mi dobrze :) I tak zaczęło się myślenie: jak tu zrobić dużą narożną leżankę, co kupić, gdzie uszyć, czy może samemu coś 'wystrugać', by nie zbankrutować, a mieć zaciszny, przytulny i wygodny kącik na moim dużym, betonowym tarasie. I tak pojawiły się u nas FUTONY !!!! A co to takiego i dlaczego takie, a nie inne, przeczytajcie poniżej :)
... otóż przyszła pora na wymianę materaca do naszego kochanego, wielkiego, bo na 180cm szerokiego łóżka z moim ulubionym pikowanym zagłówkiem. Tym razem nie musiałam się zastanawiać, gdzie wybiorę materac, ponieważ moja babcia (tak ta sama, której zaprojektowałam kawalerkę >>>) jest najlepszym testerem i ekspertem materaców i namówiła mnie na HILDING'a. Oprócz tego moja mama, która jest po operacji kręgosłupa i również 'testuje' już od paru lat tego typu materac, od dość dawna mnie namawiała na zakup takiego, bo, jak twierdzi - nie ma lepszej rehabilitacji dla chorych pleców (i nie tylko). Muszę się więc z Wami podzielić tym, co odkryłam - dlatego dzisiaj opisuję, dlaczego wybraliśmy materac medyczny i czy rzeczywiście jest taki wygodny.
Dobór mebli, ale także i ich stylu do Projektu BABCIA & DZIADEK (link do całej serii postów o tym projekcie >>>), był dla mnie wyzwaniem. Dzisiaj w poście chcę Wam pokazać, dlaczego wybrałam dla dziadków właśnie VOX (link do strony VOX >>>), a w głównej mierze nową kolekcję SIMPLE (link do kolekcji >>>). Co jest w niej tak wyjątkowego, że uważam iż są nie tylko idealne do małych pomieszczeń, ale także bardzo wygodne w użytkowaniu, w moim przypadku także dla starszych osób. No i jak wyglądają? Jeśli jesteście na blogu pierwszy raz, to zapraszam was także do lektury posta o podłodze jaka u babci wykonaliśmy >>> panele winylowe Gerflor też kupione w VOX (link do posta>>>), a jeśli będziecie jeszcze chwilę cierpliwi to już za moment opiszę i pokażę Wam niezwykle sprytne i funkcjonalna, a do tego ładne drzwi SMART Porty.
Po raz trzeci przychodzę do Was z sesją - prosto z mojej osobistej sypialni. Nie wiem co takiego jest w tym pomieszczeniu, że już sam jego widok mnie uspokaja, a co dopiero cudowny i błogi tam sen. Bardzo lubię ten nasz azyl, bo to przestrzeń, w której jest wszystko 'po dorosłemu', a dzieci nie mają tutaj wstępu. Jedyne na co pozwalam mojej córce, to wieczorne odwiedzanie rodziców w łóżku i piesze, nocne wędrówki :) Uwielbiam ten mój ład i porządek i to, że każdy szczegół znajdę tutaj zawsze na swoim miejscu. Dlatego właśnie (chyba) moje serce wraca tutaj często i też częściej niż w innych pokojach, chce mi się tutaj zmiany.
Choć dzisiaj będę pisać o idealnym dla nas materacu oraz wypróbowanym łóżku dla dziecka, to na początek muszę KOCHANI WAM PODZIĘKOWAĆ!! tak wiele i tak miłych komentarzy przeczytałam pod postami z realizacji kolorowego pokoju mojej Gabi (link do posta tutaj >>>), że dosłownie łza mi się w oku zakręciła i miałam takie ciepło w sercu. Odebrało mi mowę :) Niezmiernie mi miło, że tak doceniacie moją pasję i pracę :) i że mogę Was inspirować :) Dziękuję!
Chcecie stworzyć ciekawy pokój dziecięcy? Nic 'prostszego'... zapytajcie swoje pociechy czego chcą, a potem spróbujcie to jakoś designersko ująć w całość... Takie wyzwanie dała mi moja Gabi, kiedy jej odpowiedź brzmiała: 'Pokój tęczowy z brokatem'. Poległam trochę przy tym brokacie (a ona na szczęście zapomniała), ale kolory tęczy są. Zapraszam Was na najbardziej kolorowy post w historii HOUSE LOVES; post z serii 'od inspiracji do realizacji' (linki do pozostałych postów z tej serii tutaj>>>), w którym w rolach głównych wystąpi nie pokój, a moja Gabi (bo nie mogło być inaczej). Od razu też dodam, że pokój wysprzątałyśmy do zdjęć, bo jak mamy gości to zawsze sprzątamy. I choć na codzień też nie ma wielkiego bałaganu, bo moja córka ma moje DNA, to czasami i tutaj przechodzi tajfun. :) Taki mamy klimat!
pewnie już znacie moją serię postów OD INSPIRACJI DO REALIZACJI (>>>) i wiecie, że zazwyczaj piszę w nich o tym, jak powstaje projekt wnętrza albo jak już powstał, i co zostało w nim użyte. dzisiaj będzie trochę inaczej, bo o sypialni już pisałam (tutaj >>>) bardzo obszernie i nie chciałabym powtarzać tematu. ale koniecznie chcę wam ją pokazać ponownie, bo zmieniła się nieco na wiosnę i wygląda teraz kompletnie.
o łóżku, w zasadzie, już wcześniej pisałam, ale nie mogę się oprzeć temu, żeby nie naskrobać czegoś jeszcze w tym temacie, bo właśnie ruszyła nowa kampania sprzedażowa na westwing, a nie byłabym sobą, żebym tam regularnie nie zaglądała. a skoro tak, to muszę się tym z wami podzielić... można tam kupić piękne i stylowe łóżka w, moim zdaniem, bardzo przystępnych cenach (od 1999zł do 2799zł). łóżka są w trzech stylach: classic, glamour i loft. i powiem szczerze, że w każdym z tych stylów modele są naprawdę ciekawe. co mnie najbardziej zaskoczyło (i ucieszyło), to to, że wszystkie prezentowane modele są łóżkami hotelowymi, czyli mają podwyższony stelaż, tak, by materac wystawał ponad ramę łóżka. to jest totalnie MUST HAVE - jak dla mnie.
co wolicie: gotowe meble, meble od stolarza, meble po renowacji, a może meble zrobione samemu? ha! przy tych ostatnich jest zawsze to ryzyko, że nie wiadomo czy się uda :D takie uczucie towarzyszyło mi, kiedy zabraliśmy się za robienie ławeczki :D ja jednak lubię sama robić rzeczy, nawet meble, bo potem to już nie jest rzecz, ona ma historię i duszę...
dzisiaj zaczynamy wyzwanie 'wykończ dom z house loves'...
jeśli nie wiecie, o czym piszę, odsyłam was do tego post.
w naszej sypialni jest niesamowicie przytulnie i ciepło. to mój azyl spokoju i ciszy. i choć śpimy na materacu, to jest bajecznie i nie mogę narzekać. ale przyszła pora na wybór łóżka, bo nie samym materacem człowiek żyje ;) no i nie oszukujmy się, pewnie jest to wybór na lata, dlatego dla mnie to kwestia podjęcia rozważnej i przemyślanej decyzji.
za dwa tygodnie wprowadzamy się, to już pewne :) żeby się waliło i paliło, żebyśmy mieli na materacu spać i z podłogi jeść, to się wprowadzamy i już... przyszła, więc pora na umeblowanie pokoi. ponieważ nie mamy pieniędzy na wszystko, a również dużo mebli mamy z poprzedniego domu, na razie koncentrujemy się na tym co najważniejsze - czyli pokój naszej córki!!!
co jakiś czas wrzucam na bloga moje ulubione miejsca, sklepy i produkty, które moim zdaniem zasługują na szersze zainteresowanie. wszystkie moje rekomendacje możecie przejrzeć w zakładce ZAKUPY | SHOP. większość postów są po prostu moją zachcianką podzielenia się informacją z wami, a inne są postami sponsorowanymi, które mimo tego, że opłacone, nigdy by u mnie nie powstały, gdyby produkt nie był wart polecania. jestem z wami zawsze szczera.
pewnie połowa wnętrzarskich blogerek ma już te koce u siebie :) ja też się skusiłam wczoraj! bo właśnie w biedronce można kupić je za 39,99zł. jeśli jeszcze nie widzieliście, właśnie informuję.
no i najpierw bardzo wam dziękuję za super reakcję na mojego ostatniego posta (o tym jak dekorować stół). jesteście wielcy :)
a teraz zapraszam do mojej sypialni z pierwszego HOUSE LOVES - tylko nie pakować mi się do łóżka ;)
Zgubiłam gdzieś ładowarkę do baterii do mojego aparatu i obecnie aparat jest bezużyteczny :( Jest bardzo nieszczęśliwa. Nie mogę robić zdjęć i pisać postów. A i nie mogę jej nigdzie znaleźć, więc muszę zamówić nową i wydać niepotrzebnie pieniądze. Straszne!
Na szczęście udało mi się zrobić kilka zdjęć moich nowych poduszek w sypialni, tuż przed tym jak aparat padł/zdechł/zasnął. A chciałam Wam bardzo je pokazać, bo są śliczne i tanie :) Okazja jakich mało! Znalazłam te piękne poszewki na poduszki w wielkim koszu z napisem SALE na wielkiej stercie brzydkich poszewek na poduszki w lokalnym JYSKu. Trzeba było trochę poszperać, ale warto. Są w dwóch rozmiarach: 40x40cm (ja kupiłam te dwie małe w drobne paski czarno-białe) oraz 50X70cm (kupiłam jedną w szerokie biało-szare pasy i jedną w kropki). Pozostałe poduszki już miałam wcześniej. Ale nigdy nie zgadniecie za ile? - za całe małe 2zł za małą poszewkę i 4zł za dużą !!! Strasznie tanie,nie? Do tego wzięłam też wkłady poduszkowe za ok. 4 zł. Niesamowite normalnie, bo widziałam że jest ich jeszcze całkiem sporo i mam zamiar wrócić jeszcze po dwie duże poszewki. A to dlatego, że starałam się być trochę chaotyczna i zaszalałam kupując po jednej poszewce z innego koloru, ale okazało się, że jestem niereformowalna i muszę zachować symetrię - dlatego teraz muszę kupić parę do swoich dużych poszewek i prze-aranżować ich układ na łóżku :) Dodatkowo planuję, też trochę je spersonalizować i naszyć lub namalować coś na niektóre poduszkach. Plan jest w głowie, a mój Mr M już przewraca oczami :) Tak czy siak, musicie iść na małe polowanie do Waszego JYSKa, jest wiele ciekawych wzorów tylko trzeba szperać głęboko ;) (kupiłam jeszcze jedną różowo-białą do pokoju Gabrielli, ale aparat mi padł w drodze między sypialnią a jej pokojem i nie mam zdjęć).
Wprowadziliśmy się do naszego domu jakieś trzy lata temu i od początku zaprojektowałam naszą sypialnię tak, by na środku znajdowało się duże łóżko, a przed nim komoda. Chciałam, aby robiły miłe wrażenie, kiedy wchodzi się do sypialni. Chciałam także mieć zagłówek za łóżkiem, ale skończyło się na zdjęciu ciążowym, które zamówił mój mąż. Kocham to zdjęcie, bo tak bardzo przypomina mi o dobrych czasach, jakie spędziliśmy razem. Ale muszę być szczera, bo na początku podeszłam dość sceptycznie do pomysłu wiecznie wiszącej ciąży nad moją głową :) Na szczęście nie jestem przesądna i ostatecznie zgodziłam się :) na pomysł mojego męża.
Zobacz sypialnię w klasycznym stylu z wysokim tapicerowanym zagłówkiem.