Uno
przedstawiam wam pierwszą (uno) lampę, która zawisła wczoraj na suficie mojego domu. piękna lampa uno, wykonana własnoręcznie na (moje) specjalne zamówienie przez agnieszkę z agnetha.home.pl
już dwa lata chodziła mi po głowie taka lampa. przez dwa lata przeszukiwałam internet w poszukiwaniu czegoś podobnego, ale, albo znalazłam za małe, albo kiepskie jakościowo, albo mega drogie... miała zawisnąć już w poprzednim domu, lecz nigdzie nie trafiłam na idealną :( musiałam więc poprosić kogoś, by zrobił ją dla mnie, taką jaką chcę :) no i jest !!! lampa UNO, ale u mnie nie- jedna, nie - dwie, a TRES ;)
prezentują się przepięknie - tutaj, w wiatrołapie na wejściu do domu, z mojego instragam.
lampa w 100% jest wykonana ręcznie, z dbałością o każdy detal. szklany klosz, metalowe wykończenia ze stali cynowej, ruchoma rączka, stalowy łańcuch i metalowa, ręcznie wykonana ozdobna podsufitka. dodatkowo postarzanie metalu nadaje jej wyrazistego charakteru. piękna, minimalistyczna i jednocześnie niezwykle dekoracyjna. a tak prezentuje się na zdjęciach; autorstwa agnieszki... boska :)
Dzisiaj podsumowanie projektu małej łazienki, którą po części już widzieliście, kiedy opisywałam czarne metalowe drzwi prysznicowe (link do posta tutaj>>>) , czy zrobiony własnoręcznie uchwyt/drabinka/wieszak miedziany na ręczniki (link do posta z instrukcjami tutaj >>>). Mogliście też już przeczytać o planach, jakie snułam dwa lata temu, kiedy łazienkę projektowałam (link do posta >>>). Dzisiaj w końcu nadszedł czas na zestawienie wszystkiego razem w jednym miejscu.
Postanowiłam zmierzyć się z dość obszernym i trudnym tematem - doboru oświetlenia. Chcę spróbować poradzić Wam na co należy zwrócić uwagę przy doborze lamp. W sumie, to można by napisać podręcznik o tym, jak odpowiednio podejść do tego tematu (albo może już taki ktoś napisał), ale ja spróbuję dzisiaj skupić się tylko na salonie (pokoju dziennym) i podstawowej wiedzy w tym obszarze. No więc zapraszam do lektury:
Przedstawiam Wam dzisiaj naszą kompletną jadalnię albo raczej strefę jadalnianą otwartej przestrzeni salonu z kuchnią. W poście podsumowuję jej projekt i pokazuję końcowy efekt. Drewniany stół, krzesła i lampy to główne oraz prawie jedyne elementy tej przestrzeni. Wydawałoby się, że tak niewiele trzeba, żeby to miejsce dobrze wyglądało. Przyznaję jednak, że zajęło mi sporo czasu, zanim zdecydowałam się ostatecznie na to, co chcę, by tutaj stało, a połączenie tych trzech elementów i realizacja zajęła mi cały rok :) Efekt - możecie ocenić sami.
Dlaczego tak długo czekałam na jadalnię?
budując dom i projektując jego każdy szczegół, błędy są nieuniknione :) po prostu jest tego za dużo :) i nawet ja, osoba, która ma wykształcenie budowlane, doświadczenie w projektowaniu wnętrz, a do tego kilka przeprowadzek, kilkanaście remontów i 3 własne budowy domów, wpada w pułapkę niedopatrzenia. to się zdarza najlepszym, a zwłaszcza wtedy, kiedy sami robimy tak wiele i w tak krótkim czasie. ale nie ma rzeczy, których nie można naprawić; są tylko rzeczy, których nie opłaca się już naprawiać :) tak czy siak, nie przejmujcie się... takie błędy, po kilku miesiącach, są niewidoczne dla naszego oka, a jeśli wymagają korekty, to warto się zastanowić nad alternatywnymi rozwiązaniami... ja, np. zaprojektowałam jeden punkt świetlny nad stołem jadalnianym w salonie, a przecież tam stół ma być bardzo długi, więc to oczywiste, że wymaga 3 lamp. nie wiem jak to się stało, że położyliśmy tam tylko jeden kabel... a ja, zakochana w szklanych, miedzianych lampach Bolla (>>>) zaplanowałam powiesić w tym miejscu - takie 3 :)
dlatego ...
dzisiaj chcę wam pokazać kontakty i włączniki. ale na początku - pytanie: jak wam idzie wyzwanie WYKOŃCZ DOM Z HOUSE LOVES ? dzisiaj mamy 17 dzień wyzwania i powinniście być już na półmetku. ja mam za sobą tapetowanie i panele ścienne (>>>tutaj), ale również te drobniejsze prace remontowe: malowanie progu w drzwiach i podmalowanie ścian koło włączników światła (>>>pisałam o tym tutaj)
jestem już w końcówce wykańczania sypialni... i doszłam ostatnio do wniosku, że za szaro w tej naszej sypialni. niby mam w zestawieniu trzy kolory: szary, biel i jeszcze brudny, jasny, niebieski, ale czegoś mi brakowało...kontrastu.. życia.... energii....
już jakiś czas marzę o lampie koushi. to bardzo prosta forma i nie zwykle efektowna.
zobacz jak zrobić ją samemu - DIY
od roku szukam sklepu, gdzie mogłabym kupić moje wymarzone lampy do jadalni i salonu. nigdzie ich jeszcze nie widziałam i pewnie skończy się na jakimś indywidualnym zamówieniu, ale mimo tego, co jakiś czas siadam przed kompem i szperam, bo myślę, że może ktoś już sprowadził do polski to co ja chcę...
w domach z poddaszem (piętrem) czasem są pomieszczenia, które nie mają dostępu naturalnego światła. zobaczcie na plan naszego piętra. na środku jest przedpokój, którego żadna ściana nie jest ścianą zewnętrzną, a sufit jest podwieszany (nie ma skosu).
przestawiam wam pierwszą (uno) lampę, która zawisła wczoraj na suficie mojego domu. piękna lampa uno, wykonana własnoręcznie na (moje) specjalne zamówienie przez agnieszkę z agnetha.home.pl
witam kochani z samego rana (dzisiaj piszę do was od 4 rano - masakra jakaś, bo spać nie mogłam przez ból pleców i kaszlącą Gabi). mam nadzieję, że mimo trudnej nocy, dzień będzie dobry.
chcę wam pokazać dzisiaj projekt małej toalety na parterze. to niewielkie pomieszczenie i niewiele chcę tam wsadzić, ale co potrzebne musi być. aby trochę urozmaicić design i ocieplić nasz dość czarno-biały dom, wsadziłam tam więcej drewna :) zobaczcie.
przedstawiam wam mój pomysł na przedpokój do naszego domu :) znowu wyszło czarno-szaro-biało... ja nie wiem, czy to jakaś zmowa? nie planuję tego, widocznie teraz najbardziej takie kolory do mnie przemawiają i je podświadomie wolę od innych... ale nie ma obaw, pozostałe pomieszczenia będą już kolorowsze :) zapewniam ;)
zajrzyjcie, więc w me skromne, na razie wyimaginowane progi :) może coś doradzicie albo podpatrzycie?
dzisiaj kolejna odsłona pomieszczenia. na razie jest inspiracja i 1/5 realizacji :) ale zapowiada się obiecująco. zapraszam was do lektury i wizury naszej przyszłej małżeńskiej łazienki.
no to zaczynamy !!! ach, moje podekscytowanie sięga sufitu. od dzisiaj na house loves będzie w końcu więcej wnętrz, dekoracji i wykończenia domu. zapraszam was na pierwszy post z nowej serii, którą nazwałam "od inspiracji do realizacji". ta nowa kolumna będzie pokazywać wam, jak projektuję swoje wnętrza, czym się inspiruję, jakie dodatki dobieram, na co zwracam uwagę, a w miarę upływu czasu: w jaki sposób te projekty realizuję :) mam nadzieję was zainspirować i pokazać, że to w sumie dość prosta sprawa. będę też chciała przedstawić wam koszty niektórych rozwiązań, bo wydaje mi się, że często ludzie rezygnują z efektu, bo myślą, że "takie coś" jest za drogie.
Oprócz tarasów, już dawno na blogu nie pokazywałam Wam, jak zmienił się nasz dom z zewnątrz od czasu, kiedy w nim zamieszkaliśmy kilka lat temu. Pewnie już zauważyliście, że w HOUSE LOVES nic nie dzieje się od razu, bo niestety - szewc bez butów chodzi. Tym bardziej jestem szczęśliwa, że w końcu przyszła pora na przemyślane oświetlenie zewnętrzne naszego domu. Wybrałam kilka najciekawszych, wg mnie, modeli lamp i kinkietów zewnętrznych, aby dom wyglądał równie pięknie w dzień jak i w nocy. Dzisiaj chcę Wam pokazać: jak bardzo oświetlenie dodaje charakteru, ozdoby i elegancji bryle domu i wcale nie muszą to być standardowe rozwiązania.