HOUSE LOVES

View Original

Projekt ROW NATURE - Salon Natural Modern

Wracam do Was z wpisem pokazującym kolejne pomieszczenie z projektu ROW NATURE (zobacz tutaj wszystkie posty o tym projekcie > link), który mogliście już poznać w odsłonie sypialni w stylu Natural Modern. Projekt ten znajduje się we wnętrzach Gosi, która, jak zapewne już kojarzycie, pracuje wraz ze mną w HOUSE LOVES. Salon Gosi przeszedł totalną metamorfozę, tak samo jak sypialnia: zmiana mebli, malowanie ścian, dekoracja okien oraz przede wszystkim nowa podłoga, o której też Wam już pisałam! Wszystko w stylu nawiązującym do natury i naturalnych materiałów w ich delikatnym wydaniu, bo taka jest Gosia, kochająca przyrodę.

OBEJRZYJ FILM z REALIZACJI

↓↓↓


Zapraszam Was więc do opisu

PROJEKTU ROW NATURE - SALON Z JADALNIĄ

wraz z referencjami (linkami) do elementów, których tu użyłyśmy.


OCZEKIWANIA PROJEKTOWE

Oczekiwania projektowe domowników względem salonu były klasyczne. Strefa, w której można się wylegiwać na sofie, oglądać TV, grać na konsoli, czy posiedzieć z gośćmi. Gosi zależało także na wygospodarowaniu miejsca do przechowywania różnych rzeczy oraz stworzeniu “kącika” do czytania książek. W salonie koniecznie musiały znaleźć się także legowiska dla psów, bo jest ich w domu aż 3!

Odświeżenia wymagała także jadalnia, która zyskała po remoncie nową tapetę, nowe krzesło oraz zmianę układu mebli.

  • styl wnętrza: wkomponowanie naturalnych materiałów i nawiązanie do hobby właścicieli ,czyli SUPowania;

  • istniejące meble, które należy zaadaptować w projekcie: stół IKEA Stronas oraz krzesła JONSTRUP;

  • konieczne: wymiana podłogi oraz odmalowanie ścian.


KONCEPCYJNY PROJEKT WNĘTRZA

Po tym jak powstał projekt sypialni (link do posta >>>), zaczęłyśmy pracować nad salonem. Koncepcja zakładała spójność z sypialnią, jednak tutaj musiało być bardziej wyraziście i ostro. W tej części przebywa cała rodzina, więc nie chciałyśmy, aby było spokojnie i ‘mglisto’. Tutaj natura miała się ożywić, a więc pojawiły się wyraziste kolory, takie jak zieleń i musztarda.

Styl, który pojawia się u Gosi w salonie, to jeden z chętnie wybieranych obecnie trendów we wnętrzach. Określany jest on jako NATURAL MODERN, który wykorzystuje naturalne materiały, takie jak: jasne drewno, naturalne tkaniny ( len), plecionki z trawy czy bambusa, tekstylia grubo plecione, jasne i beżowe kolory, połączenie złotych i metalowych dodatków z elementami nowoczesnego boho. My jednak nie chciałyśmy iść typo w tą stronę, dlatego dodałyśmy nieco urban jungle.

Przygotowałyśmy moodboard, określający zestawienie elementów i kolorów, które miały pojawić się we wnętrzu, i tak oto się on prezentuje:

Na moodboardzie widać, jaki kierunek należy obrać, aby wnętrze było ze sobą spójne i spasowane. Ostatecznie, zmierzając ku końcowi projektu, zmieniłyśmy kilka detali, o czym przekonacie się poniżej. Jednak zobaczcie, że nawet zmieniając pojedyncze elementy, ale dalej trzymając się założeń kolorystyczno-stylistycznych, wnętrze na niczym nie traci, a nawet zyskuje!


przed / po


STREFA WYPOCZYNKU

Najważniejsza w salonie ROW NATURE jest sofa. Dlaczego? Salon jest otwarty na jadalnię, dlatego miejsce, w którym ona stoi - rzuca się w oczy. Widać ją od razu po wejściu do otwartej przestrzeni, na którą składa się: ciąg komunikacyjny, jadalnia oraz tenże salon. Zatem sofa jest królową, którą trzeba było odpowiednio dobrać i wyeksponować.

Model sofy, jaki znalazł się w projekcie ROW NATURE to NOIR z kolekcji sof MTI FURNINOWA. Sofę tę można skonfigurować na wiele sposobów: określając, np. ilość modułów ( u nas to 2,5 L + Chl R), poszycie, detale jak rodzaj czy kolor nóżek (u nas Black Chrom) oraz możliwość obszycia lub uwidocznienie drewnianej podstawy sofy. Nam zależało właśnie na wyeksponowaniu tego ostatniego elementu, bo jako drewniany idealnie wpasowuje się on w stylistykę wnętrza salonu i reszty pomieszczeń. Ponieważ Gosia ma 3 psy oraz dwoje dzieci, zależało nam na poszyciu, które łatwo się czyści. Wybrałyśmy więc tkaninę o nazwie: Persempra 1, Per 1. Pomimo tego, że jest jasna, bo w naturalnym odcieniu beżu, można łatwo utrzymać ją w bardzo dobrym stanie. Po kilku miesiącach użytkowania śmiało potwierdzamy, że sofa nadal jest czysta!

Wybierając dowolne sofy z kolekcji MTI FURNINOWA, macie wiele opcji dostosowania wyglądu i komfortu mebla do swoich potrzeb. Są to między innymi:

  • wypełnienie: różne klasy wypełnienia, które różnią się między sobą miękkością, wytrzymałością oraz trwałością. Polecam Wam bardzo wypełnienie Memory z wkładem poduszki siedziska, który składa się z wysokoelastycznej pianki (HR) dodatkowo pokrytej warstwą pianki memory (dostępna w większości modeli, jednak nie każdym);

  • poszycie: możliwość wybrania tkanin, również tych łatwoczyszczących;

  • modyfikacje wyglądu: niemal w każdej sofie można mieć wpływ na jej wygląd, dobierając odpowiedni kolor czy kształt nóżek, zagłówków, podłokietników czy poduch. Zmieniając nawet rodzaj zaszycia tkaniny na szew francuski, można często diametralnie zmienić jej wygląd.

Przez tą różnorodność, można powiedzieć, że sofę projektujecie sami. Niedawno weszło naprawdę dużo bardzo ciekawych i nowych modeli do oferty MTI Furninova.

Możecie tutaj znaleźć także obrazy z Ubierz Swoje Ściany (link >>>). Wybrałyśmy obrazy na płótnie (INKY DESIGN >>> link) oraz MINIMALIST BRUSH (link >>>). Całość dopełniają różne poduszki, które łączą geometryczne wzory z kolorem. Po lewej zamiast standardowych stolików stoją drewniane i odrestaurowane skrzynki po jabłkach.


STREFA TV

Udało się wygospodarować sporo miejsca do przechowywania w postaci długiej komody z modułów BESTA z Ikeii . Łącząc ze sobą kilka takich samych obudów, dobierając, pasujący do wnętrza, kolor drzwiczek, czasem dodając uchwyty - możemy uzyskać piękny i klasyczny mebel, który wpasuje się w różne style wnętrz (sama taki posiadam w biurze >>> link). U Gosi zmieściło się 5 szafek BESTA o szerokości 60x60 cm. Postawiłyśmy na klasykę z białymi drzwiczkami i minimalizm bez uchwytów. Za jakiś czas zawsze można podrasować sobie taki mebel, aby nabrał on nowego wyglądu, właśnie dodając ciekawe uchwyty (link >>>) lub nóżki.

Na komodzie pojawiły się obrazy DESENIO, o których niedawno Wam pisałam (link do posta >>>) oraz lustra BohoSun (link >>>) czy zegar.

Przy “komodzie” stanął fotel MOBY z WESTWING Collection, o którym Gosia marzyła od dawna. Przed remontem nie wierzyła, że zmieści się jej tam aż tak duży fotel. Jednak planując układ funkcjonalny, odpowiednio rozkładając meble, często okazuje się, że takie małe marzenia można spełnić. Zwróćcie uwagę, że fotel zasłania jedną z szafek BESTA IKEA. Ale czy to przeszkadza w użytkowaniu pomieszczenia? Często rozmawiam z klientami o takich kompromisach, o tym jak bardzo konieczny jest dostęp do każdej szafki, albo przejście między sofą a fotelem. Czy musi być ono z każdej strony mebla? Może ważniejszy jest fakt, że mamy dodatkowe miejsce do siedzania i czytania książek, jak w tym przypadku? Bardzo lubię poznawać różne opinie na ten temat. Ale zawsze powtarzam, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy jest inny i potrzebuje innej przestrzeni. Dlatego ten piękny fotel musiał się tutaj zmieścić. I wyszło na to, że bardzo dobrze został ustawiony i jest na co dzień oblegany przez wszystkich członków rodziny. Musztardowy - to jeden z ulubionych kolorów domowników, więc nie mogło go zabraknąć. Towarzyszy on królowej sofie… śmiało możemy nazwać go zatem królem :)


DETALE / DODATKI

Klimat wnętrza tworzą przede wszystkim dodatki, które sprytnie dobrane - spowodują, że wnętrze stanie się przytulne, pełne i będzie wyrażać naszego ducha. Na takie detale w Projekcie ROW NATURE składają się:

ŁAWA - STOLIK z WAVE/WOOD

Pierwotnie miała być klasyczna ława… w kwadracie, w kole… wybór był ogromny. Aż pewnego dnia znalazłyśmy to CUDO o kształcie deski (sup, surfingowej). Gosia jest pasjonatką pływania na desce typu SUP, prowadzi nawet swojego bloga związanego z tą tematyką (jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam Was na jej stronę >>> SUPERKA), tak, że w salonie nie mogło zabraknąć elementu, nawiązującego do jej hobby. Ława nie tylko pasuje tutaj idealnie swoim kształtem, jest też przepięknie i starannie wykonana przez małą manufakturę mebli WAVEWOOD (link >>>), co widać, kiedy przyjżymy się jej z bliska. To mebel z duszą.

Ławę także można skonfigurować do własnych potrzeb, dobierając wybarwienie blatu czy kształt nóżek. W ROW NATURE wykonana jest ona z blatu dębowego z widoczną strukturą drewna z sękami, ustawiona na czarnych, metalowych nóżkach. Ten blat to natura sama w sobie!

DYWAN - CORA Z WESTING

Ręcznie tkany dywan CORA z Westwing, z mocnym wzorem przyciąga uwagę i urozmaica wnętrze. Ława się świetnie na nim komponuje.

STOLIKI BOCZNE - WOODMOOD

W salonie nie mogło zabraknąć roślin; pojawiły się zatem dwa kwietniki pełniące jednocześnie funkcję stolików pomocniczych z WOODMOOD. Mam sama jeden u siebie w salonie i sprawdza się świetnie. Bardzo lubimy powielać niektóre rozwiązania w kolejnych wnętrzach. Bo po co rezygnować z czegoś, skoro jest przetestowane i się najzwyczajniej w świecie sprawdza? Dlatego organizer Harmony WOODMOOD ma swoje miejsce także w projekcie ROW NATURE. Tym razem mamy dwa różne kolorystycznie kwietniki: czarny i w kolorze dębowym (choć są z płyty laminowanej).

LEGOWISKA DLA PSÓW

Projektując wnętrza, nie można zapomnieć także o ich czteronożnych mieszkańcach. Pieski mieszkają w domu z Gosią, zatem i one otrzymały nowe “meble”, które musiały pasować do zaprojektowanej przestrzeni. Legowisko dla zwierzaka to, wbrew pozorom, ważny element wnętrza, bo źle dobrany - psuje jego ogólny odbiór. Prawda jest też taka, że psiaki lubią przebywać blisko swoich właścicieli, więc legowiska są częścią wyposażenia oraz dekoracji salonu. Nie wyobrażam sobie, aby były to “pierwsze lepsze” poduchy. Musiały mieć odpowiedni design, kolor oraz rozmiar. LILLY PET SHOP rozwiązało ten “problem”.

Stawiając na jakość wykonywanych produktów dla psów, możemy się spodziewać, że zwierzaki, tak samo jak ludzie, pokochają swoje legowiska i będą uwielbiały na nich przebywać.

Zacytuję Wam Gosię:

Po remoncie salonu i zakupie nowych mebli nie było opcji, aby psy wskakiwały i przebywały na kanapie. Nigdy nie mogłam tego od nich wyegzekwować. Wszystkie moje dotychczasowe próby spełzały na niczym. Psy nie lubiły swoich legowisk. Przesiadywały więc na sofach, które szybko się brudziły i niszczyły (pomimo chęci dbania o nie).

Mega się cieszę, że zainwestowałam w wyższej klasy legowiska, bo moje psy je pokochały i uwierzcie mi, że nie mam kłopotów z wskakiwaniem psów na sofę. Dzięki temu wiem, że sofa przetrwa dłużej, a psy mają ogromny komfort spania na poduchach od LillyPet Shop.

Legowisko COSY Chocolate Brown - rozmiar S/M , na którym śpi Maniek (czasem też Fama).

Mopsik jednak z reguły wyleguje się na tym samym modelu w kolorze szarym.

Dobrze dobrane akcesoria dla zwierzaków komponują się z wnętrzem i “nikną” w nim, stanowiąc jedną spójną całość


JADALNIA I CIĄG KOMUNIKACYJNY

Gosia przy okazji remontu zdecydowała się także na odświeżenie jadalni, ponieważ pomieszczenie to stanowi jedność z salonem. Nie mogło być inaczej. Trzeba było zgrać obie strefy tak, aby były w stylu ROW NATURE. Na ścianie pojawiła się nowa tapeta. Tym razem to liście bananowca z Rewallution (link >>>). W miejsce starej witryny został postawiony regał Billy, który wzbogaciłyśmy czarnymi drzwiami dedykowanymi do tej serii mebli. Mebel zyskał zupełnie nowy wygląd!

W ciągu komunikacyjnym znalazła się konsolka z recyklingu. Wygrzebana w sklepie z używanymi meblami nabrała nowego życia po wyszlifowaniu i dołożeniu metalowych nóżek, wykonanych na zamówienie u metaloplastyka. Meble wymagające własnego zaangażowania zazwyczaj mają szczególną wartość dla właścicieli, pomimo tego, że kosztowały niewiele.



LAMPA W SALONIE

W salonie nie ma więcej punktów światła jak JEDEN :) To zdecydowanie za mało jak na taką przestrzeń, ale postanowiłyśmy przy tym remoncie nie wchodzić w takie zmiany jak przebudowa instalacji elektrycznej. Aby pomóc sobie z doświetleniem salonu czy fotela przy komodzie RTV, wybrałyśmy lampę, która ma 7 ramiom z długimi kablami. Dzięki temu można je szeroko rozmieścić po suficie. Lamp sznurowych znajdziecie wiele w internecie, ale szczerze Wam powiem, że tak dobrych jakościową jak te z I’mIN Design (link do sklepu >>>) nie znajdziecie nigdzie. Posiadam ich lampy w łazience. Bardzo lubię stosować je w projektach, klienci są zawsze zadowoleni. Dlatego Gosia do siebie też wybrała żyrandol loftowy z kablem w oplocie z wełny >>> link.

Mam dla was KOD: houseloves10

przy zakupie w sklepie IMINDESIGN otrzymujecie -10%,

ważny jest do końca września 2019.


Dajcie znać jak się Wam podoba ten, inny niż wszystkie, projekt ROW NATURE.

Czekam na was w komentarzach.

buźka


See this gallery in the original post