HOUSE LOVES

View Original

House Tour: Biurowy // Office

//polski

(read in english below)

te cztery kąty to MÓJ pokój, nie sypialnia, nie kuchnia, nie łazienka, tylko właśnie biuro - to jest mój pokój. spędzam tutaj całą wiecznośćm szczególnie wieczorami - jak tylko gabi pójdzie spać. tutaj piszę posty, tutaj obrabiam zdjęcia, tutaj powstają projekty dekoracji eventów, tworzę grafiki i inną poligrafie. wszędzie leżą ścinki papieru, nożyczki, sznurki, wstążki, klej i dziurkacze. tutaj prawie nigdy nie ma takiego porządku :) czasem też pomieszkuje tutaj moja sister i wtedy już w ogóle stąd nie wychodzimy :) jest klimatycznie, praca wre...

dobór kolorów w pokoju był dla mnie nietypowy, ale kto nie próbuje ten nie wie - i powiem, że bardzo fajnie to wyszło. meble? generalnie trąci tu IKEA, ale meble zbieraliśmy przez lata i skumulowały się tutaj po przeprowadzce z UK 4 lata temu (w 2010). [ps. w rzeczywistości siedzę na wielkim czarnym fotelu przy biurku z wygodnym oparciem, ale zasłaniał cały widok, więc do zdjęć podmieniłam na taborecik hihi ]

przy biurku mam mini moodboard z monochromatycznymi typografiami, które mnie inspirują - a to jest to co kocham. to jedyny pokój w domu (oprócz spiżarnio/pralni) gdzie takie pasują :(((((

teraz jak patrzę na te zdjęcia, to zdecydowanie za dużo tutaj pierdół w około biurka a na półkach przydałoby się wszystko jakoś ładniej poukładać. no ale już za późno na zmiany - pokój już całkowicie spakowany do kolejnej (i mam nadzieję ostatniej) przeprowadzki za kilka tygodni (w sierpniu 2014).

 

// english

these four walls is MY room, not bedroom, not kitchen, not bathroom, but this room only - this is my room. i spend here all eternal evening, after gabi goes to sleep. i write posts here, i post process photos here, i design events decorations here, i create graphics  here and stationeries, peace of paper lays all over the floor, together with strings, ribbons, scissors, glue and punchers, this room is never clean like that :) sometimes my sister stays over night here and than we never come out this room :) it is special...

choice of wall colours are not typicality for me but if you not try you don't know if you like it  - and i do like it. furnitures? almost everything is from IKEA (too much IKEA for sure) but we collected them over some period of time and decided to cumulate them here when moving for the house from UK in 2010. [ps. note that normally i sit on massive black armchair but it disturb the view so i switch it with small stool for this photo shoot]

i am a little moodboard on the wall next to desk with monochromatic and inspirational typography - i love them so much and this room is an only one i could use them and they fit here :((((( except for storage/laundry room.

now that i look at those picture i see that there too many items around the deck for sure but it is too late to change that - this room is already packed for our next (and hopefully last) move in few weeks (aug 2014).

See this gallery in the original post