HOUSE LOVES

View Original

Czy Białe Się Okropnie Brudzi?

dostałam cudnego maila. takie maile mnie bardzo budują i po wczorajszym incydencie wolę się skupić na takich rzeczach. jednocześnie dziękuję za miłe słowa, bardzo dziękuję, nie tylko w tym mailu, ale za wasze wszystkie komentarze wczoraj. wiem, że jesteście tam ze mną :D buźka dla was!!!

„ cześć:) znalazłam twojego bloga gdzieś w necie przypadkiem. jestem nim zachwycona! twój pierwszy dom mnie oczarował. :))) ja z mężem jesteśmy w trakcie generalnego remontu naszego domu. myślę, że bardzo będę się wzorowała twoim poprzednim domkiem. :))))
od zawsze podobały mi się białe drzwi i białe listwy, ale troszkę boję się białych, że będą się okropnie brudzić.... napisz proszę jakie są w użytkowaniu. podobnie z meblami kuchennymi bardzo podobny styl mi się podoba- jednak też się obawiam białych:(((( ”

pani paulina natchnęła mnie do napisania posta na temat funkcjonalności bieli we wnętrzach, bo wydaje mi się, że biel jest teraz maglowana w każdą możliwą stronę. w internecie biel teraz rządzi i na każdym kroku pokazuje się białe wnętrza, białe drzwi, białe listwy przypodłogowe, białe meble, białe podłogi czy białe ściany. rzeczywistość, która mnie otacza jest trochę inna. nie znam wielu domów, gdzie biel w takiej ilości występuje. pytanie dlaczego? może moda na biel się dopiero rozpoczyna  w polsce, a może ludzie właśnie boją się bieli? warto więc dodać coś więcej o jej funkcjonalności.

mieszkałam w kilku mieszkaniach i domu w anglii, gdzie biel we wnętrzu była podstawą. dodatkowo, jeszcze za czasów studenckich, sprzątałam mieszkania angielskie, gdzie też biel królowała. przez kilka lat mieszkałam w swoim pierwszym domu w polsce, do którego starałam się przenieść styl angielski i moją miłość do białych drzwi, listw przypodłogowych, listw sufitowych i białych mebli. zresztą widzieliście to na blogu. wydaje mi się, że więc mam doświadczenie w dziedzinie funkcjonalności bieli :)

podejmuję więc próbę odpowiedzi na zadane przez panią paulinę pytania:

czy na białych meblach widać brud?  odpowiedź: nie! jeśli meble nie są z połyskiem, to brudzą się jak każde inne meble, a mogłabym nawet powiedzieć, że brud widać mniej. nie obawiajcie się tego, że jak sokiem się pochlapie, to będzie raziło po oczach jak diabli. zdarzało mi się, że w kuchni, robiąc cotygodniowe porządki, przypomniałam sobie, że trzeba było by zerknąć na stan drzwi frontowych moich mebli kuchennych, bo chyba ze dwa miechy minęły od ostatniego zerknięcia w tym kierunku. dopiero wtedy, przyglądając  się uważnej, okazywało się, że rzeczywiście koło uchwytu do lodówki są ciemne palce użytkowników, albo szafka koło zmywarki jest ochlapana od zupy pomidorowej, która znalazła się tam przy wkładaniu talerzy. i nie jestem brudasem, który nie widzi zupy pomidorowej. jej naprawdę nie widać z daleka na tym białym. bardziej obawiałabym się montażu kuchni z połyskiem  niż w matowej bieli. a o czarnej, to nie wspomnę; nawet gdyby była w macie, to będzie widać smugi i przetarcia – wiem, bo miałam też meble wenge, kiedyś w salonie.

czy białe drzwi będą się brudzić? odpowiedź: nie, nie więcej niż każde inne drewniane. drzwi są w utrzymaniu czystości jeszcze łatwiejsze niż meble w kuchni.  jak kopniesz kapciem w białe drzwi, to zapewniam cię  - nie ma po tym śladu. na białym też nie widać tak bardzo jak na ciemnym. kurz przecież jasny jest. wiadomo, każde drzwi trzeba przetrzeć od kurzu co jakiś czas, czy odkurzyć okrągłą szczotką od odkurzacza, ale wydaje mi się, że to, iż drzwi są białe,  sprawia, że kurz widać dopiero wtedy , kiedy już naprawdę trzeba je wytrzeć.

jak się sprawują białe listwy przypodłogowe? odpowiedź: bardzo dobrze. dokładnie tak jak z drzwiami - kurz zaczyna być widoczny dopiero wtedy, kiedy jest go naprawdę dużo. są łatwe w utrzymaniu, bo wystarczy przy co którymś odkurzaniu przelecieć szczotką (tą okrągłą) po listwach i kurz znika. przez okres 3 lat , kiedy mieszkałam  w naszym domu, kojarzę tylko tyle, że w przedpokoju musiałam myć listwy, bo obcierałam je oponami od gabrysiowego wózka. no i tak: jak  ze ściany ten ślad  nie zszedł, tak z listew bardzo pięknie.

jak się sprawują białe ściany! odpowiedź: suuuper. nie dosyć, że jasno, nie dosyć, że pięknie, to jeszcze czysto. uczulam tylko na malowanie zwykłą bielą. jestem zwolennikiem bieli przełamanej chociaż kroplą jakiegoś pigmentu. poza tym farby półmatowe kryją niedoskonałości na ścianach bardziej niż inne. jeszcze lepiej jak użyjemy farby niezmywalnej, czyli takiej, którą można czyścić mokrą szmatką, jakby się zabrudziła. zdarzało mi się, że przy włącznikach do światła musiałam przecierać W5 z lidla co jakiś czas, ale takie zabrudzenia widać na fiolecie i niebieskim tak samo. nie ma żadnych zastrzeżeń do białych ścian. nie widzę różnicy między każdym   kolorem a bielą. powiem nawet, że przy ciemnych kolorach trudniej zamaskować dotknięcie spoconą ręką ściany. w moim pokoju biurowym miałam ściany ciemnoturkusowe i jak je przetarłam szmatką, to nie było brudu, ale został ślad po szmatce (wodzie)...

jak się brudzą białe podłogi? odpowiedź: nie wiem. nie miałam jeszcze nigdy białych podłóg. szykuję się na takie  może w nowej sypialni. chętnie wysłucham waszych doświadczeń z białą podłogą.  wydaje mi się, że jeśli będzie na niej lekka faktura (jak drewno) i jakiś półmat, to się będzie dobrze sprawować. ale byłam już w kilku sklepach i widziałam piękne podłogi (drewniane, panele), na których nawet   dotknięcie palca zostawiało ślad – boję się nawet pomyśleć co się stanie, jak je ktoś podepcze. dziwiłam się nawet, że takie sprzedają. na szczęście wielkość podłóg białych ma dobre wykończenie i nie widzę w nich problemu utrzymania... kto ma i używa białe podłogi? kto mi coś podpowie?

podsumowując, uwielbiam biel i nigdy bym nie pomyślała, że można mieć problem z jej utrzymaniem. dlatego gorąco polecam.  i właśnie dlatego uważam, że jest łatwa w utrzymaniu. jest bardzo funkcjonalna i nie wiem skąd pochodzi mit, że okropnie się brudzi. bardzo się cieszę, że pytacie o to i się zastanawiacie, a nie wierzycie w jakieś stare przeświadczenia. oczywiście to nie jest jedno, jedynie słuszne rozwiązanie i kolor dla tych elementów wykończenia domu, ale po prostu nie odrzucałbym bieli ze względu na brak jej funkcjonalności.

UPDATE (19.11.2014)

dodam jeszcze jedno zagadnienie, bo myślę, że jest warte uwagi. 

czy łatwo utrzymać czystość białych fug? odpowiedź: niestety bardzo trudno. białe fugi są bardzo nie wdzięczne. dlatego trzeba się dobrze zastanowić, gdzie je używamy. nie polecam stosowania białych fug na podłodze czy w kabinie prysznicowej (jak to miałam u siebie) albo koło kuchenki. białe fugi bardzo szybko się brudzą i bardzo ciężko się myją. ich faktura sprawia, że brud wsiąka. woda może sprawiać, że fuga ciemnieje. tylko regularne i częste czyszczenie tych powierzchni umożliwi utrzymanie ich w idealnej czystości. ja choć bardzo się starałam, nie udało mi się zachować ich bieli w kabinie prysznicowej (widać to na zdjęciu poniżej, gdzie fugi są jakby bardziej widoczne u dołu zdjęcia niż na górze, bo właśnie na dole pociemniały - na mozaice). próbowałam różnych środków czystości, ale niestety nic nie zadziałało, jak było już za późno. ale to nie znaczy, że należy ich całkowicie unikać. w mojej pralnio-spiżarni (zdjęcie powyżej), przemalowałam kafelki na biało a razem z nimi fugi. i tam właśnie użytkowało się białą fugę bardzo dobrze. z tym, że ściana to co innego niż podłoga, a poza tym nie było tam ani zlewu ani kuchenki :D więc też ani wody ani tłuszczu.

UPDATE - KONIEC


See this gallery in the original post